KRYZYS DUCHA

KIM JESTEM?

Zrozumienie istoty życia jest punktem łączącym wszystko. Człowiek rozumie Ziemię i Niebo. W ten sposób osiąga swoją wielkość, swoje człowieczeństwo.

Wielki człowiek potrafi oddać cześć innemu człowiekowi, mało interesuje się sobą lecz ważne dla niego jest służyć drugiemu. Prawdziwy człowiek nie pragnie wielkości, pozostaje sobą, i chociaż czuwa nad swoją godnością nie zadaje śmiertelnych ciosów swoim prześladowcom, jego duszą kieruje serce. Prawdziwy człowiek nie boi się prawdy, nie lęka się kłamstwa, nie ulega czarowi słów i obietnic i bardzo wcześnie poznaje sens swojego istnienia.

Czy dla człowieka ważna jest wiedza całego świata?

Owszem, zawsze zaowocuje w życiu; wiedza jest kwiatem, który zakwita w rękach, może być sensem życia na tej Ziemi, może oddalić granice zwątpienia, lecz bardziej człowiekowi ponad całą wiedzę jest potrzebne do szczęścia poznanie samego siebie ... dopiero wówczas wzniesie się ponad wszystko; rozstanie się z bólem, cierpieniem, rozpogodzi własną duszę i nasyci głód życia. Ten kto zna innych posiada tylko wiedzę, ten kto zna samego siebie jest człowiekiem oświeconym.

Człowiek tęskni za tym i ciągle szuka i kiedy osiąga oświecenie jego dusza już nie jest zamknięta w klatce. Już strach nie paraliżuje mu serca.

Budujesz człowieku i budujesz coraz to wymyślniejsze budowle, tworzysz na tej ziemi coraz nowsze formy życia, i zobacz jak czas niszczy te twoje wspaniałe dzieła... tylko jedna budowla jest niezniszczalna – twoja własna świątynia, w której zamieszka światło.

I już człowieku nie będziesz biedny,
już nie musisz mieć pieniędzy,
już nie będziesz samotny
i już zawsze po zachodzie słońca będziesz widział wieczne światło we własnej świątyni. Ono już nigdy tam nie zagaśnie.

I są ludzie, którzy ciągle walczą o wiedzę a i tak mało rozumieją ...
i ciągle torturują się życiem, aż do szaleństwa ...
i łaskocze ich próżność po piętach ...
i cieszą się, że robią karierę ...
a może tylko zasłaniają swoją wewnętrzną pustkę?

I tak ludzie bywają: próżni, wielomówni, przesadni, dla innych pełni pogardy, kłótliwi, podli, oszczercy ... to tylko ich dualizm rodzi w nich konflikty, czyni, że czują się zagubieni a ich nieoświecony umysł uwięziony jest w sieci życia.

Życie człowieka to wieczna gra, raz jest to tortura, innym razem wesoły spektakl i dopóki nie znajdziemy własnego klucza i nie otworzymy nim wewnętrznej mądrości dotąd nie przekroczymy świata dualizmu, nie dowiemy się: kim jesteśmy?

Człowiek swoje szczęście nosi w głębi własnej duszy i chociaż ta jest dla niego taka nieuchwytna to jednak dominuje nad całym jego życiem, ponieważ w całej istocie posiada w sobie naturę Boską ... a ty człowieku nawet nie znasz jej początku ani końca.

28 Oct. 2012

WIESŁAWA