WIERSZE I OBRAZY

WIERSZE WIESŁAWY
(CZĘŚĆ 31)
LINK! DO CZĘŚCI 30

(11/12)

NIE JESTEŚ SAM



Tak jak bańki na wodzie rodzą się nowe światy...
tak rodzą się i ludzie... i są niczym te bańki...
z jednej strony delikatne ich życie...
a z drugiej strony są niczym żelazo...
ale tak czy owak - istnieją na tym świecie
i w swoim czasie rozpływają się w Najwyższej Jaźni...
która jest przyczyną i podporą wszystkiego.

A my ludzie, splątani jak elektrony
jakoś komunikujemy się nawet na odległość...
w ludzkiej komunikacji odległość nie ma znaczenia,
wszyscy jesteśmy powiązani...
tylko człowiek ogranicza te swoje zdolności.

Wszystko jest jednym: Ziemia, Słońce, Księżyc,
góry, woda, lasy, wiatr i deszcz... ty i ja
i nawet ten bezdomny... bezimienny
jest początkiem Nieba i Ziemi...
jest niczym Alfa i Omega...
ale teraz pojawił się tu jako ciemność...
bynajmniej tobie tak się wydaje...
a to może być brama do wszystkich tajemnic.

Żadna istota nie jest sama w sobie,
ma długi łańcuch połączeń,
tylko niefortunny los zagonił ją na tą pozycję...
a może po to, abyś w jej ciemności ujrzał własne światło.

Każda ludzka dusza ma połączenie z Bogiem...
z tym Źródłem Najwyższym...
masz tylko zasłonę na oczach,
za którą ukrywa się twoje słońce...

ale powiem ci wielką tajemnicę,
wewnątrz serca innego człowieka
... też znajduje się Bóg,
chociaż nasze serca są różne.

Co... zaskoczyłam cię?
Ludzka natura jest połączona...
może być trójkątna,
może być okrągła...
lecz tak to uczynił Bóg,
że tu nikt zgubić się nie może!

Vancouver
8 May 2018

BOŻE, CZEMUŚ MI TO UCZYNIŁ?



Człowiek nie jest ofiarą Boga
tylko swoich własnych błędów.
Wielką sztuką jest poznać własny umysł
... a co dopiero Boga...
ponieważ bez znajomości samego siebie
nie jest możliwa w człowieku żadna korekta.

Zobaczcie sami,
kiedy zostaje w nas roztrzaskana wielka iluzja
reszta problemów naprawia się sama...
a człowiek wraca ponownie do skorupy Wyższej Jaźni.

Kiedy tylko nasza iluzja
zamyka Jaźń pod kluczem,
kiedy nie pozwala usłyszeć Prawdy,
w umyśle człowieka rozpoczyna się dziwny taniec.

Umysł ustawia drogowskazy do innych miejsc,
które tylko maskują własną prawdziwą istotę...
i zaskakuje nas niewidzialny łańcuch zdarzeń
... i to za każdym razem kiedy tylko zbłądzimy.

Ale przychodzi taki moment...
kiedy ludzie powracają ze swoich osobistych manewrów
i znowu łączą się z Wyższą Jaźnią...
ich pola świadomości przestały być biurem podróży,
które było tylko naszą własną starannie skonstruowaną iluzją.

Nasza wewnętrzna jaźń,
którą zawsze można prosić o pomoc
pokazuje nam, gdzie jesteśmy
... i co się okazuje?
My nigdy nie szukaliśmy siebie,
za to byliśmy doskonałymi znawcami innych.

I chociaż dobrze wiedzieliśmy,
gdzie jest dobro... a gdzie zło
i umieliśmy rozwiązać
wiele rzeczy dotyczących naszych bliźnich
... lecz gubiliśmy się w przestrzeni własnej tożsamości.

Ludzie często mówią chętnie o innych
zanim jeszcze odnajdą siebie...
i uważają się za mądrzejszych...
i ochoczo dają im porady, jak mają żyć...
a ja jestem zdania, że taki człowiek korektor
znajduje się nadal we własnym więzieniu.

Wewnętrznej Jaźni nie znajdziemy tak przypadkiem na ulicy,
jaźń jest czymś, co się tworzy przy pomocy własnej pracy...
tu nie można być ani gapiem... ani świadkiem,
robimy to sami z wielkim zaangażowaniem.

I musimy dać sobie szansę...
jeśli chcesz znaleźć klucz do własnej duszy
i odnaleźć w sobie wewnętrzną mądrość...
i wielka to umiejętność poznania innych...
zrozumienia ich osobowości...
poczuć, że jesteśmy jednym polem
... w takim człowieku przemawia już rozum mędrca

... ale jeszcze większą umiejętnością jest
- poznać samego siebie...
ten stan nazywamy Oświeceniem
... to jest połączenie z Uniwersalnym Umysłem.
Człowiek na tym poziomie już nie zgłasza żadnych pretensji do Boga
... dobrze wie, kto tak naprawdę tu zawinił.

Vancouver
10 May 2018

OBUDŹ SIĘ... JUŻ CZAS!

Nie bądź osobą pogrążoną we własnym grobie...
bądź osobą, która zmartwychwstała...
podejmij jeden decydujący krok
i udowodnij sobie - że potrafisz...

potrafisz doskonalić własną siłę w swojej słabości...
potrafisz wyjść z otchłani nicości
i uczynić z siebie prawdziwego człowieka...
potrafisz wyjść ze swojego mizernego stanu
i być szczęśliwym... i dawać szczęście innym...

pokonaj swoją próżność i lenistwo...
powołaj własne cnoty... otwórz łono dobroci...
obudź się... już czas
opuścić tą krainę niewdzięczności i szaleństwa...

Vancouver
12 May 2018

PRAWDA JEST ZAWSZE TAKA SAMA



Prawa człowieka są jego własnymi
i to na całym świecie
i zawsze człowiek może je zmienić.

Prawda jest czymś ponadczasowym,
jest ustanowiona przez Boga
... dla tych co pragną wiedzieć i żyć w prawości.

Prawda jest zawsze taka sama
... jest naturalną zasadą,
nie ma tu czegoś takiego jak sprawiedliwość.

Prawda - to fakt, rzeczywistość...
przeciwieństwem prawdy jest kłamstwo,
które zawsze próbuje ją zakłócić.

Prawda jest silna i pokona każde kłamstwo...
prawda czerpię siłę życia z ciebie
i wytwarza światło rozumu i wiary.

Prawda jest uniwersalna...
i nigdy nie należy jej naruszać,
bo to dzięki niej człowiek zaistnieje
jak prawdziwy człowiek.

Kiedy nasze życie jest zgodne z jaźniami natury,
płyną w nas strumienie prawdy...
jak wieczorne pieśni cykad...
a ty człowieku tylko słuchaj tej pieśni...

to ona przemieni cię z bestii w prawdziwego człowieka.

Vancouver
14 May 2018

CO CESARSKIE ODDAJ CESARZOWI... A CO BOSKIE BOGU



Cesarzowi można oddać swój dobytek
a nawet własne życie...
Bogu można oddać jedno...
własną duszę, czyli największy swój skarb...

i nie musisz się bać, że Bóg wystawi ją na sprzedaż
bez względu na to, jaka była twoja reputacja na tej Ziemi...
a jeszcze otrzymasz przebaczenie,
bo taka jest Natura Boga.

Człowiekowi możesz oddać szacunek...
choćby ze względu na jego siwe włosy...
ale człowiek może być tylko giermkiem Pana Boga...
choćby na tej Ziemi rządził całym światem.

Świat jest cudem... bo Bóg ci go dał
i człowiek jest cudem... bo Bóg maczał palce w jego stworzeniu...
a ty masz tylko poznać Go jako sprawiedliwość i miłosierdzie...
aż w końcu staniesz przed Jego tronem, ubrany w białe szaty
i złożysz Mu hołd...

i za co składasz Mu ten hołd?
Ano za to, że dał ci wszystko co dla ciebie ważne i wspaniałe...
i to wszystko za darmo!!!
Dał ci życie i miłość abyś mógł zaistnieć przy Jego Tronie.

Vancouver
18 May 2018

CZŁOWIEK... 1



to wędrowiec podróżujący przez pustynie świata...
i chociaż ma wokoło tysiące ludzi,
to jednak czuje się samotny...
i chociaż znajduje na świecie wielką miłość,
to jednak rzuca okiem za niewidzialnym obiektem,
tym pragnieniem, ukrytym głęboko w jego sercu... w jego duszy...

cóż to za kochanek, który mieszka wewnątrz ciebie...
który trawi twoje serce,
który idzie za tobą jak cień
i oszałamia twój umysł przez napój swojej miłości... ?

I wprowadza cię w dolinę zdziwienia...
i ściąga cię ta miłość w sekretne miejsca
... o jakich nie śniło twoje oko
i płynie tyle łez... łez radości, szczęścia...

a ty lecisz w tym kierunku... jak ćma do ognia...
i nie patrzysz,
że możesz spalić się na popiół...
bo znasz prawdziwą naturę swojej miłości...

i moc działa w twoim sercu
i pochłania wszystko co cię oddziela od Boga...
i śpiewa twoja dusza...
spaliłam, spaliłam,
wszystkie pragnienia należące do ego,
które oddzielały mnie od mojego ukochanego...

wydeptałam tą ścieżkę miłości i spaliłam egoistyczne ja...
i przyszła ta prawdziwa miłość...
i płynie jak krew w moich żyłach...
i oświeca moje życie...

Vancouver
2 June 2018

CZŁOWIEK... 2



... brama do wszystkich tajemnic
... lecz zdobędzie te tajemnice,
kiedy uwolni się od pragnień, pożądań
... tu jest początek wszelkiego zrozumienia

... brak pożądań jest matką wszystkich boskich rzeczy
... tylko wówczas kiedy oddamy w ręce naszej duszy własne życie
wejdziemy do Bramy Cudów
... bo nawet najsilniejsza natura nie może sprostać zbyt długo
a co dopiero człowiek, puch marny
... przychodzi taki moment
i jego wszystkie wysiłki lecą z wiatrem,
myśli, że jest z żelaza a rozsypuje się w proch

... tylko dusza człowieka jest nieśmiertelna,
ponieważ ma nieskończone "ja",
które różni się od "ja" człowieka
... a to niby wielkie... ale nie posuwa się zbyt naprzód
... tylko parę kroków przed siebie... bo kroczy na zewnątrz
... a ta przestrzeń jest niczym
w porównaniu z wewnętrznym światem duszy
a człowiek jest tylko ucieleśnieniem jej światła
w malutkim procencie.

Poznanie tych rzeczy jest prawdziwą mądrością
... a opanowanie ich to prawdziwa jego moc
... ale nic na siłę,
to czynią uczniowie z niższych klas

... świat wygrywają ci, którzy go odpuszczają
... i nigdy go nie zwyciężysz, kiedy się z nim mierzysz
i żadna boska pomoc nie przyjdzie do ciebie z odsieczą
... im więcej wprowadzasz własnych wariantów,
tym jesteś biedniejszy.

Sukces człowieka to jego umiarkowanie
i wolność od jego pomysłów
... i jak bardzo człowiek musi być naiwny,
który myśli, że włada całym światem
... a on tylko smaży małą rybkę
... jeśli brak ci tego zrozumienia
w twoim życiu musi nastąpić klęska.

Życie człowieka
to seria naturalnych i spontanicznych zmian
... i pozwól aby wiele rzeczy płynęło naprzód w dowolny sposób
... inaczej będziesz cierpieć

... twoje największe moce są niewidzialne i nieuchwytne
... i nikt nie może ci ich wziąć
... ale ty sam możesz je dać
... i im więcej dajesz, tym więcej masz
... więc bądź hojny... i nie martw się o jutro
... nie martw się też o wczoraj
... bo dopadnie cię tylko depresja
... wczoraj już nie ma... i nie będzie
... ale już dziś przyszykuj siebie na potrzeby jutra,
jak to czyni mały chomik ale też wiedz,
że możesz z tych zapasów nigdy nie skorzystać
... szukaj w historii fałszu i poznaj prawdę
ale też nie niszcz swojego jutra przez historię...
już odpuść.

I po co to piszę?
Chcę ci pokazać mały sekret życia
... chce ci pomóc przejść wszystkie próby
jakie mogą cię tu spotkać
... ale nie musisz z tego korzystać skoro myślisz,
że masz lepsze pomysły na życie.

Każdy z nas tworzy własną falę
... falę bez logicznego końca... bo wszyscy któregoś dnia
kończymy podróż na tej Ziemi w ten sam sposób
...więc moja rada prosto z serca
... bądź prawdziwym człowiekiem
... miej czysty umysł i pozytywne myślenie
... i bądź życzliwy dla innych ludzi
... nie ważne jaki mają kolor skóry
... jakiej są rasy... jakiej religii
... tylko szlachetne dusze są sprzymierzone
i głoszą pokój i miłość dla całego świata

... więc zamieńmy ciernie na kwiaty
... ślepotę na zrozumienie
... ignorancję na życzliwość
... a życzliwość to złote ogniwo, które łączy ludzi.

Vancouver
3 June 2018

WIESŁAWA

PUSTA STUDNIA



Wszystko w naszym życiu nie dzieje się bez powodu...
lecz często powodem jest,
że to my sami podejmujemy złą czy głupią decyzję.

Każdy z nas,
nawet najmądrzejszy ma swoje chwile otępienia...
ale nie znaczy to, że jest głupi...

szybko wyciągnie wnioski z własnych błędów
i naprawi szkody...
ale potrafią to czynić tylko wielcy ludzie...

głupiec zawsze będzie obstawał przy swojej głupocie...
bo głupota to brak mądrości...
ale kiedy głupiec ciągle trwa w swoim szaleństwie
jego życie nieustannie kręci się na krawędzi przepaści...

bo głupiec pędzi tam,
gdzie nawet anioły nie chcą fruwać...
i cieszy się, że już wszystko wie... że wszystko potrafi...
lecz dla świata jest tylko wielkim błaznem...

i głupiec często znajduje głupszego od siebie,
który go podziwia...
lecz mądrego nie oszuka...
głupiec może kiwać tylko głupca...

ale i to szaleństwo jest krótkie
bo wpuszcza puste wiadra do pustej studni,
z której się nie da wyciągnąć żywej wody.

A teraz trzeba się tylko zastanowić...
ludzie uważają się aż za tak mądrych...
ale to nie oni są królami tego świata,
to nie w ich ręku berło,
to nie na ich głowie korona...

tylko ból duszy i ciała
i serce złamane..
i życie opłakane...
ale całe życie mają genialne pomysły
jak ten swój nędzny los uczynić lepszym... !

Vancouver
4 June 2018

TWOJA KATEGORIA - CZŁOWIEK

Człowieku, wszystko możesz mieć...
ale człowiek to także wzlot i upadek...
i tu przypominam ci - jesteś własnym mistrzem.

Jeśli nie podoba ci się twój los...
zmień go... a nie oczekuj
litości i zrozumienia w charakterze pałacowego niewolnika,
i czas nauczyć się rozróżniać wartości... życia i życia,
gdziekolwiek jesteś, na tej ziemi czy na innej
Prawda jest jedna - ABSOLUTNA...
jesteś przedstawicielem rasy ludzkiej
i nie ma dla ciebie kategorii - wartościowy, bezwartościowy...
i nie ma kategorii na stan posiadania - biedny, bogaty...
tylko sprawiedliwość musi kroczyć z tobą
i musi być twarda jak stal...
bo tylko taka tworzy miarę naszej wartości
i tylko taka podnosi naszą godność.

I pamiętaj...
nie jesteś narzędziem w ręku drugiego człowieka
i nikt nie ma do ciebie prawa... ani król twojej ziemi
ani miejscowe bóstwa...
bo ty człowieku jesteś boskim naczyniem
i przynależysz tylko do Boga.

Vancouver
1 July 2018

SERCE W NADZIEI


 
Spójrz w niebo
bo nigdy nie ujrzysz gwiazd kiedy będziesz patrzeć w dół...
ale i spójrz na piasek na plaży
bo nigdy nie znajdziesz złotego bursztynu
kiedy będziesz w niebo nieustannie patrzeć...

nasze życie to Niebo i Ziemia,
czasami piękne, czasami kapryśne
a bywa i okropne...
i noc nad nim panuje
i księżyc ucieka za baldachim...
i znowu mamy nocny nalot upiorów i strachów...

lecz te przeciwności potrzebne są człowiekowi
ponieważ to w takim stanie
najłatwiej zapoznaje się z samym sobą...
wówczas kiedy jest sam,
kiedy opuszczą go przyjaciele
i sława i bogactwo...
więc nie bój się tych porażek,
których na tej Ziemi doświadczasz...

i niebo bywa zachmurzone i słońce zakryte chmurami
ale czy z tego powodu jego światło bywa zniszczone?
Toteż i ty trzymaj zawsze serce w nadziei...
po nocy zawsze przychodzi dzień
i wita cię szczęśliwy poranek,
który przybył uwolnić ciebie od upiorów i strachów...

i słyszysz świat dookoła
i opuszcza cię melancholia
a ty przywitaj ten nowy dzień,
który daje ci nową szansę...
który roztopił ciemności...
i utkał nad rzeką dolinę pełną kwiecia...
gdzie można leżeć i sycić jej pięknem oczy...

zerwij wszystkie łańcuchy
jakie więżą twoją duszę
i daj jej te wszystkie rozkosze
utkane dla ciebie w przyrodzie...

i w taki dzień ujrzysz
nawet księżyc wędrujący po niebie
a ty nie opuszczaj tej kwiecistej doliny
i ciesz się pięknym życiem...

Vancouver
10 July 2018

SAM ZADBAJ O SIEBIE!



Wszystko w naszym życiu opiera się na dwóch rzeczach...
i tu mamy polarity... dobro i zło.
I człowiek z tych dwóch pól: dobra i zła czerpie wszystko co go w życiu spotyka
- tu są ukryte nasze radości i smutki... szczęście i cierpienie...
z tych dwóch pól każdy czerpie swoje odczucia, inspiracje
a nawet duchowe przebudzenie...

co dobre to i przyjemne
a co złe to bolesne...

ale tak się to w życiu człowieka dzieje,
że doświadcza jednego i drugiego z prostego powodu...
właśnie aby rozróżniał dobro i zło.

A kiedy w końcu osiągnie ten stan,
że ten ból już go nie prześladuje,
osiąga spokój duszy,
chociaż świat dalej kręci się na tej samej orbicie...
i syci się tym spokojem... i jakaś dziwna radość wstępuje w niego...
chociaż wcale nie ma do tego wyraźnego powodu.

Jak uniknąć tego bólu, szarpania duszy?
Przede wszystkim uniknąć szkodliwych pożądań, nadużyć,
które dają chwilowe szczęście... a raczej złudzenie bycia szczęśliwym...
nauczyć się cieszyć małymi rzeczami np. dobrym shake na śniadanie...
wcale to nie znaczy, że coś ma być drogie, z królewskiego stołu...
i natka z marchwi może być wykwintna, ale musisz docenić jej wartości...
dobre jedzenie wcale nie znaczy - drogie...

ciesz się dobrą przyjaźnią, miłym sąsiedztwem, ładną pogodą,
która cię dzisiaj wita i chce na siłę dać ci szczęścia odrobinę...
umiej to wykorzystać... nie przegap, ten dzień już nie wróci...
i nie poszukuj zbyt mocno i ostro tej wielkiej miłości...
nie przestrasz jej już w progu... bo nigdy jej nie skosztujesz...

i odsuń od siebie strach przed chorobą, śmiercią...
i nie wstawaj rano z łóżka z trucizną w sercu,
która już na dzień dobry odbiera ci całą radość tego dnia...
już na dzień dobry dążysz do bólu, otwierasz mu drzwi
i szukasz swojego wroga odpowiedzialnego za ten stan...
a ten często nawet nie wie, że nim jest....

klucz do twojego szczęścia jest w tobie,
bo to twój stan ducha, to twoje uczucia, zadowolenie...
i nie szukaj swojego szczęścia u innych
skoro sam nie jesteś szczęśliwy i nie umiesz nikomu szczęścia dać...
kiedy nie potrafisz żyć w harmonii sam ze sobą...
i niszczysz siebie... i zatruwasz innych...
i pielęgnujesz nieustannie ten ból,
który już dawno zapomniał swoją przyczynę...

a może to ty sam wyłączyłeś w sercu światło...
może sam byłeś zbyt leniwy
i chciałeś dalej pojechać na cudzych plecach..
ale się nie udało... i spadłeś jak z konia,
który cię strącił... bo miał cię serdecznie dosyć...

pamiętaj,
nawet święty Mikołaj tylko raz w roku rozdaje darmowe prezenty,
i też nie zawsze cię uszczęśliwią...
stąd nieuchronny wniosek!

Vancouver
14 July 2018

WIESŁAWA