MIECZ PRAWDY

DROGA PRZEZ WSPÓŁCZUCIE

Współczucie - nie tylko pomaga całemu światu,
lecz przede wszystkim uczy ciebie być człowiekiem.
Uczysz się zrozumienia otaczających cię istot,
którym możesz równie dobrze zmienić życie.

Uczysz się przebaczać…
przez co uzyskujesz siłę
i możesz brać na siebie trudne wyzwania.
Przez spokój w sobie możesz uleczyć głębokie rany,
jeśli tego nie uczynisz będziesz przez siebie torturowany.

Współczucie to zrozumienie wszystkich ludzi…
i tych pokojowych i tych,
którzy przechodzą w swoim życiu psychiczne tortury…
my wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni…
wszystko w celu większego przebudzenia
nie tylko dla siebie, także dla innych istot
i przez przekształcenie każdego doświadczenia w codziennym życiu.

Każde doświadczenie jest dla nas nauką…
nad każdym powinniśmy kontemplować,
aby uświadomić sobie nasze powiązania z sobą,
czyli całego naszego istnienia.
Nasze całe życie powinno być równowagą
i kiedy dojdziemy do niej wówczas zrozumiemy naturę.

Całe życie polega na jednym wielkim dowcipie
- akcie dawania i otrzymywania.
Jeśli zrozumiesz ten dowcip możesz świętować…
nie będziesz czekać tylko na prezenty,
ale przede wszystkim będziesz je dawać…
nie tylko te materialne…
również współczucie, miłość i swoją obecność.

Dopiero wówczas rozbroisz ego i wejdziesz głębiej w swoje istnienie.
Dopóki to ego plącze się w tobie trudno ci wejść na właściwą drogę duchową…
nie oszukuj siebie…
lecz prace nad rozbrojeniem ego mogą ci zająć wiele lat…
bo nasze życie jest pełne wad,
zawiera w sobie niejedną truciznę.

A trzy najgorsze w naszym życiu to:
chciwość, nienawiść, złudzenie,
to one przynoszą największy ból, cierpienie…
a nawet doprowadzą człowieka do upadku
i oczywiście nie umożliwią ci połączenia z resztą życia.

Kiedy jesteś pełen współczucia wchodzisz w naturalny strumień życia,
pomagasz wszystkim jednocześnie,
nikogo nie zniewalasz i nie przywiązujesz się do rzeczy,
akceptujesz nietrwałość wszystkiego co w tym życiu dostajesz
i żyjesz w sposób świadomy.

Starajcie się żyć wolni, ale pełni świadomi cudów naszego życia…
i przechadzajcie się obok tych cudów…
i nie pozwólcie zablokować tej swojej ścieżki, która jest tylko nasza,
wówczas zachodzi naturalny proces uzdrawiania, leczymy rany,
żyjemy w pokoju, radości, miłości
i nie pozwalamy, aby nas różne rzeczy spychały w ciemność.

To nie natura jest wadliwa tylko człowiek,
który zszedł ze swojej drogi…
człowiek, który dzisiaj nie ma szacunku do drugiego człowieka
i do reszty natury… do pożywienia, do właściwego uzdrawiania…
gdzie współczucie zawiesił w ciemnej komorze na haku…
ważne jest dla niego tylko jego ja…
a później pytasz:
Boże, cóż ci ja złego uczyniłem?

Nic… człowieku, uczyniłeś zło, ale samemu sobie,
skazałeś siebie na tortury, niepowodzenia…
i teraz rozpaczasz każdego dnia,
bo nie umiesz odnaleźć samego siebie w tym wielkim bałaganie,
który sam sobie zafundowałeś.

Są pewne rzeczy na tym świecie, których nie należy niszczyć,
niszcząc je unicestwiasz siebie i całe życie jakie wokół ciebie istnieje.

Namaste

Vancouver
5 May 2019

WIESŁAWA